Pożegnanie!

W życiu każdego człowieka przychodzi zły czas. Jakoś ostatnio u mnie zły czas trwa. I nie jestem w stanie nad tym zapanować. Moje życie zaczęło upadac już rok temu. Kto mnie czyta pamięta. Walczyłam wybaczyłam zaufałam. Byłam pewna że już nic nie jest w stanie zagrozić naszej miłości. Jak bardzo się pomyliłam. Niestety kolejnej próby mój związek już nie przetrwa. Serce mnie boli w środku ryczę ze złości i żalu. Co dzień zadaje sobie pytanie dla czego? Co robię nie tak? W czym moja wina? Dopiero parę dni temu zdałam sobie sprawę że nie ja jestem tu winna i nie we mnie jest problem. Facet który był moim ideałem okazał się moja udreką. Najwięcej łez wydanych było przez niego. Serce mnie boli nadal ale nagrałam siły i pewności siebie wiem już że ze mną jest ok. Potrafię być jeszcze szczęśliwa. I nie jest mi On potrzebny do budowania nowego szczęścia. Jestem młoda zdrowa mam cudowne dzieci. Mąż? Nie mogę powiedzieć że zawsze było źle! Był czas ze mnie kochał. Ale ten czas minął i już nie wróci. Czas się rozstać. Czas iść każdemu w swoją stronę. I nie już nie mam żalu. Pogodziłam się z tym. Jeszcze będzie przepięknie jeszcze będzie normalnie!
Ten tekst dedykuję ku pamięci mojej wielkiej miłości do J.

koval24100

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

2 komentarze:

  1. Tak jak piszesz, jesteś młoda i masz zdrowe dzieci.Niech to narazie ci wystarczy. Będzie lepiej, bo po każdej burzy wychodzi słońce, i ono też dla ciebie zabłyśnie

    OdpowiedzUsuń